Duma Warmii nie dostanie od miasta 1,4 mln złotych, o które wnioskowały władze klubu – taką decyzję podjęli akcjonariusze spółki Stomilu Olsztyn. 

Sytuacja olsztyńskiego Stomilu staje się coraz trudniejsza. Poważne kłopoty finansowe znacząco utrudniają normalne funkcjonowanie klubu i regularne wypłacanie pensji jego zawodnikom i pozostałym pracownikom. Stawiają pod znakiem zapytania także sportowe losy piłkarzy i występ drużyny w rundzie wiosennej.

Odpowiedzi w sprawie przyszłości Stomilu miało udzielić walne zebranie akcjonariuszy spółki akcyjnej Stomilu Olsztyn. I tak się stało, jednak nie jest to odpowiedź pozytywna dla Dumy Warmii.

Jak podaje stomil.olsztyn.pl, rada nadzorcza negatywnie zaopiniowała budżet klubu na 2016 rok. A to oznacza, że Stomil nie dostanie wsparcia finansowego w wysokości 1,4 mln, o które zabiegał.

Jak stwierdził Piotr Grzymowicz, prezydent miasta Olsztyna, które jest głównym akcjonariuszem, obecnie nie ma w budżecie pieniędzy na utrzymanie w naszym mieście zawodowej piłki. Pieniądze znajdą się jednak dla trenującej w klubie młodzieży.

Być może brak płynności finansowej zmusi prezesa Stomilu, Mariusza Borkowskiego, do złożenia wniosku o upadłość spółki.

W ostatnim czasie klub na własną rękę postanowili ratować sami piłkarze, którzy ogłosili, że szukają sponsorów chętnych do wsparcia drużyny – jedna firma miałaby objąć patronatem finansowym jednego zawodnika ekipy piłkarskiej z Olsztyna (czytaj TUTAJ).

UDOSTĘPNIJ