Co z tymi biletomatami?

    19

    www.rabatol.pl



    Olsztynianie mogą korzystać z automatów do sprzedaży biletów zarówno w autobusach i tramwajach, jak i w kilkudziesięciu lokalizacjach w mieście. Gdy wszystko jest sprawne, zakup trwa chwilę. Problemów jednak nie brakuje. 

    Biletomaty pojawiły się w Olsztynie w ramach realizacji tzw. projektu tramwajowego. Wraz z przywróceniem w stolicy regionu transportu szynowego wdrożono w mieście wiele udogodnień dla korzystających z miejskiej komunikacji, m.in. dynamiczne tablice informacji pasażerskiej, pokazujące rzeczywisty czas przyjazdu autobusu/tramwaju oraz urządzenia do zakupu biletów – w pojazdach transportu publicznego zainstalowano biletomaty mobilne, a 37 stacjonarnych maszyn pojawiło się na wybranych przystankach, m.in. w centrum, przy Dworcu Głównym, na pl. Roosevelta czy przy tramwajowej krańcówce na ul. Prawocheńskiego, w pobliżu uniwersyteckiego kampusu.

    Gdzie karta, gdzie bilon?

    Biletomaty to z pewnością duże ułatwienie dla podróżnych – wtedy, gdy działają. Problemy z urządzeniami to niestety nie nowość dla olsztynian. Ale do niektórych awarii sami się przyczynili. W listopadzie minionego roku, zaledwie kilka dni po ich uruchomieniu, automaty w centrum padły ofiarą wandali (czytaj TUTAJ). Teraz ze względu na mechaniczne uszkodzenia modyfikowana jest większość – aż 21 – stacjonarnych biletomatów z Olsztyna. Do szczelin na karty płatnicze trafiały bowiem m.in. monety i papier, co uniemożliwiło w końcu kupno za ich pośrednictwem przejazdówek.

    Dlatego też firma Sprint, wykonawca systemu ITS w naszym mieście, do końca stycznia wymieni moduły płatności w stacjonarnych maszynach. – Po zmianach umieszczenie karty w czytniku będzie możliwe dopiero po wybraniu odpowiedniej opcji płatności. Wcześniej dostęp będzie ograniczać specjalna klapka – zapowiada Urząd Miasta Olsztyna. Wtedy biletomaty w pełni będą obsługiwać także Olsztyńską Kartę Miejską. Będzie można kupić bilety, przenieść płatność po internetowej transakcji albo uzupełnić elektroniczną portmonetkę.

    Grosze na wagę złota

    Coraz częściej narzekania pasażerów dotyczą również mobilnych biletomatów, które nie zawsze są w pełni sprawne. Nierzadko zdarza się, że automaty zainstalowane w autobusach i tramwajach nie obsługują wszystkich funkcji. Pasażerowie kupujący bilet za gotówkę miewają kłopoty z uzyskaniem reszty i wtedy mogą zapłacić tylko odliczoną kwotą. A drobne nie zawsze się znajdą – i w kieszeni pasażera, i, jak się okazuje, w samym biletomacie.

    Zdarza się, że w automacie nie ma już monet 5- i 10-groszowych. Oczywiście wynika to z cen biletów jednoliniowych i 30-minutowych. Monety są na bieżąco uzupełniane, ale też bardzo szybko są zużywane – komentuje Paweł Pliszka z Zarządu Dróg Zieleni i Transportu.

    Karta nie zawsze pomoże

    Gdy brakuje drobnych lub nie mamy przy sobie pieniędzy, możemy skorzystać z opcji transakcji bezgotówkowej. Bywają jednak sytuacje, gdy ta funkcja nie jest dostępna w olsztyńskich biletomatach, co jest dodatkową bolączką dla pasażerów, bo ta forma płatności jest przede wszystkim wygodna i szybka. Jak wyjaśniają urzędnicy, problem ma związek ze zrywaniem się połączenia sieciowego biletomatu z systemem obsługi płatności bezgotówkowych.

    Wszystkie informacje o nieprawidłowym działaniu automatów przekazujemy firmie Sprint, realizującej projekt obejmujący również tzw. bilet elektroniczny. Ma je usuwać w ramach gwarancji – uspokaja rzecznik ZDZiT-u.

    Przezorny zawsze ubezpieczony

    Jest awaria biletomatu – i co wtedy? Kupienie biletu jest możliwe jedynie u kierowców w autobusach, w tramwajach już nie. Jak tłumaczy rzecznik drogowców, motorniczowie nie mają takiej możliwości technicznej, m.in. w tramwajach brak okienka do podania biletu i odebrania pieniędzy. Istotnym elementem realizowania połączeń tramwajowych jest także czas przejazdu, a angażowanie motorniczych w sprzedaż biletów kolidowałoby z tym priorytetem.

    – Generalnie biletomaty są uzupełnieniem oferty sprzedażowej. Pasażer powinien być przygotowany do podróży – przypomina Paweł Pliszka. – Jeśli jednak zdarzy się sytuacja, że automaty stacjonarne i mobilne nie będą działały, a w tramwaju zostanie przeprowadzona kontrola, proponuję napisać odwołanie do Zarządu Dróg Zieleni i Transportu. Staramy się indywidualnie rozpatrywać każdą sytuację – zapewnia rzecznik.

    PODZIEL SIĘ

    Dodaj komentarz

    Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
    pablo397

    Sytuacja sprzed chwili:
    Podjeżdża 121 – biletomat nie działa – „w trakcie instalacji”… Biletomat na przystanku tramwajowym na dworcu – płatność kartą nie działa – „brak polaczenia”. Daje 10zl w papierku – za bilet za 2,90 maszyna wydaje 5,10 zl reszty… Wszystko jestem w stanie zrozumieć ale żeby maszyna mylila die w wydawaniu reszty?!

    Też chcialem kupić i nic weźcie się za to!!!!

    Zainteresowany
    co to za bzdury i kto je wypisuje (artykul) w zadnym z obecnie jezdzacych srodkow transportu publicznego, ani w sklepach nie mozna kupic biletu za posrednictwem karty platniczej. ZKM zrobil nam prawdziwa przyjemnosc zakladajac kasowniki z opcja dla kart przejazdowych. Tylko co wtedy kiedy na drzwiach owego autobusu jest naklejka ze nie mozna kupic biletu w automacie ani obsluzyc tej karty przejazdowej co wtedy? Mieszkam na teczowym lesie w zadnym z okolicznych sklepow nie ma biletow ZKM. Autobusy ktore sa podstawiane na linie 205 to stare nie dostosowane do tych udogodnien okazy. Moze ktos z wprowadzajacych te udogodnienia zapomnial ze… Czytaj więcej »
    wróg publiczny

    Przede wszystkim nie dajcie się zrobić w balona i zapoznajcie z regulaminem kontroli biletów, bo z reguły jest ona przeprowadzana z naruszeniem rzeczonego regulaminu. W regulaminie wyraźnie jest mowa, że kontrola rozpoczyna się po umożliwieniu skasowania biletu przez osoby wsiadające na tym samym przystanku co kanar. Tak więc co to za blokowanie kasowników jeszcze zanim autobus zatrzyma się na przystanku i drzwi się otworzą. A po drugie, kontrola ma się rozpocząć skasowaniem kontrolki, dlatego sprawdzanie biletów z przystanku, żeby nie wypuścić wysiadających, też się kłóci z regulaminem.

    Avr

    I masz tu pan racje. Kanar nie ma prawa brać do ręki ani biletu ani karty miejskiej.

    Jest jeszcze rower, bo samochodem ani rusz….

    Bbb

    Koleżanka nie dostała mandatu jak nie miała gdzie kupić biletu 🙂

    bbb

    Albo nastawić się na ewentualną podróż za 10zł, bo tyle opłaty manipulacyjnej zażyczy sobie REFLUKS nawet mimo zaakceptowania odwołania.

    Jakby ktoś się łudzi, że w razie braku biletu przez błąd biletomatu i odesłanie przez kierowcę do tej właśnie maszyny dostanie mandat i odwołanie mu pomoże – niech łudzi się dalej. Cytat z uzasadnienia Reflexu: „zakup w autobusie obciążony jest ryzykiem, które ponosi pasażer (…) nie znaleziono podstaw do umorzenia opłaty dodatkowej” (150zł). Także lepiej darujcie sobie przejazdy nie mając biletu przed wejściem do busa 😉

    Ja

    Koleżanka chciała kupić bilet na Placu Roosevelta, niestety automat nie działał, wsiadła do autobusu, w którym go nie było. Chciała kupić go od kierowcy, a ten powiedział, że nie ma biletów i mogła sobie wsiąść do innego autobusu 🙂

    wujas

    ludzie, ja was proszę. niech mi to ktoś udowodni, pokaże, że ludzie wkładali w miejsce kart płatniczych bilon. bo ja w to nie wierze i według mnie to jest marne tłumaczenie braku sprawności. przecież to jest intuicyjne rozwiązanie bez wad. tym bardziej jeśli jest ewidentna dziura na monety!

    Bbb

    Ja widziałam poupychane tam stare bilety i inne śmieci ale to było jakos w listopadzie

    mjkl

    tak samo w miejsce na banknoty wpuchane są na chama karty , a potem żal dupy, że karty nie oddaje. a pod spodem jak wół jest napisane co gdzie i jak .

    wpDiscuz