Pomóżmy pani Magdzie z Olsztyna. Jest niepełnosprawna i samotnie wychowuje 6-letniego synka

    14

    Olsztynianka Magdalena Otolińska od urodzenia choruje na czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce. W dodatku sama wychowuje 6-letniego syna. Chciałaby móc samodzielnie opuścić mieszkanie, ale do tego celu musi mieć zapewniony podjazd. Jego wybudowanie to koszt 20 tys. zł. Dlatego też pani Magda prosi o pomoc na stronie Pomagam.pl.

    Pani Magdzie pomaga sąsiadka.

    Utrzymuję się z renty socjalnej i niskich alimentów. W tej chwili funkcjonuję tylko dzięki pomocy opieki społecznej oraz życzliwości innych ludzi. – napisała w poruszającym liście.
    Korzysta z pomocy dwóch opiekunek. Jedna robi zakupy i odprowadza małego Rafała do przedszkola, druga przyprowadza go do domu. Pomagają także załatwić pani Magdzie sprawy urzędowe.
    Jestem uwięziona w domu. Nawet nie mogę samemu z dzieckiem wyjść na spacer lub na lody, a przecież chłopiec w tym wieku chciałby się pobawić – mówi.

    Balkon bez problemu można przebudować.

    Na szczęście może liczyć także na pomoc życzliwej sąsiadki, na której ramieniu wspiera się, wychodząc na zewnątrz. O samodzielnym spacerze nie ma mowy, bo już kilka razy kule wypadły jej z rąk i upadła.
    Magdalena ma też wózek elektryczny, który otrzymała of fundacji Avalon. Niestety, mimo że kobieta mieszka na parterze, to schody są dla niej barierą nie do pokonania. Sama nie zniesie tego wózka, musiałoby jej pomóc dwóch silnych mężczyzn, bo waży ponad 100 kg.

    Aby być w pełni samodzielną, potrzebuje podjazdu do balkonu. A na to jej nie stać. Koszt takiej konstrukcji wynosi 20 tys. zł. Podczas pierwszej zbiórki udało jej się zebrać 2 380 zł na opracowanie projektu podjazdu, ale do osiągnięcia celu jest jeszcze daleko. Na budowę podjazdu darczyńcy przekazali do tej pory 4 930 zł, zatem brakuje jeszcze 15 070 zł.
    Jeżeli do końca marca uda się zebrać pieniądze i złożyć dokumenty do Zakładu Lokali i Budynków Komunalnych w Olsztynie, to wykonawca zbuduje podjazd jeszcze w tym roku.

    Dostałam wszystkie pozwolenia. Jeżeli śniegi stopnieją, to firma wybuduje podjazd – wyjaśnia pani Magda i dodaje, że zależy jej na tym z uwagi na synka. Gdyby nie on, to nie starałaby się o podjazd. – Chodzi o dobro dziecka. Mam tylko rodziców, którzy mają po 70. lat. Boję się, że jak ich zabraknie, to pomoc społeczna może mi zabrać Rafałka z uwagi na to, że nie jestem samodzielna – tłumaczy.

    Panią Magdalenę można wesprzeć TUTAJ

    14 KOMENTARZE

    1. Nie rozumiem tego czemu jest tyle zawiści w ludziach i obłudy. Przecież tylko możemy pani Magdzie współczuć że mimo swojej niepełnosprawności daje sobie radę w tym żeby wychować synka i iść do przodu. Ludzie powinny pomagać potrzebującym a nie jadem pluć a tym bardziej że zło wraca do człowieka z podwójną siłą. Przecież człowiekiem niepełnosprawnym można się stać z dnia na dzień wystarczy że ktoś potrąci człowieka na pasach i co wtedy trzeba rzucać. w niego kamieniami.

    2. ludzie przestańcie wypisywać te bzdury! Studiowałam z Magdą na jednym roku prawo i administrację i zawsze podziwiałam ją za wytrwałość. Sama przychodziła na wykłady i zajęcia pomimo swojej ruchowej niepełnosprawności. Wtedy nie mogliśmy nic zrobić ale teraz po 15 latach możemy! Nie zrozumie tego człowiek który może się poruszać o własnych siłach….

    3. Anonim ktoś kto krytykuje powinien sie przedstawić. Odwiedziłem Panią Magdę, jest kaleką i ktoś kto zarzuca takiej osobie lenistwo jest po prostu kretynem. Pani Marta nie powinna o nic prosić, zarówno pomoc przy dziecku jak również podjazd powinien być z urzędu. Są jednak osoby które Jej pomagają i za to im szacunek . Przelać 200zł czy wrzucić do puszki to nic z porównaniem codziennej pomocy. Panie Anonim tak prywatnie to bałbym sie obrażać kalekę , bo ciągle powrarzam że „Bóg na swoje kartoteki”

      1
      1
    4. Tak, to prawda !!
      Znam tą kobietę, nie chciała dziecka urodzić bo była taka leniwa , że zamówiła bociana z dzieckiem z dostawa do domu. Nie chciała syna ubierać czy rozbierać dlatego od urodzenia do teraz chodzi w tej samej koszulce i spodniach. Jej syn codziennie rano musi rzucać kamieniami w dinozaury, aby przetrwać kolejne dni i nie umrzeć z głodu w tym apokaliptycznym domie. Najgorszą informacje jednak zostawiłam na koniec, jej własny pies musiał uczęszczać na kursy, aby nauczyć się korzystać z toalety i myć łapy. Taka o to jest ta wasza kobieta:)

      2
      2
    5. Proszę nie oceniac chodzi o dobro dziecka ja myślę że można też zwrócić się z prośbą do Jurka Owsiaka myślę że też może pomóc A co nasz włodarz miasta może najpierw tam sie udać Olsztyniank

      2
      2
    6. Z tego co pamiętam Pan Grzymowicz zgarniał głosy promując się przed wyborami z chłopcem na wózku inwalidzkim czyżby wykorzystał kalekę a kalece nie chce pomóc. Jest tyle służb opłaconych przez ratusz aby pomagać takim osobą, gdzie one są. Jak widać nie tyłko prezydenta trzeba zmienić. A może sympatycy Grzymka i Czesia staną w zawodach ,kto przekaże więcej. Dorzucę 200 zł Zawiozę osobiście, kto mnie i chce pojechać chętnie zawiozę do Pani Marty.

      1
      1
      • Wiesz co… A ja się NIE zastanawiam jakie jest twoje życie, czy masz prawo mieć dziecko czy nie, czy masz prawo mieć rodzinę czy nie, czy ci ktoś pomaga czy nie? Ja się NIE zastanawiam kim jesteś, że takie rzeczy wypisujesz. Po prostu po drugiej stronie widzę człowieka. Widzę Ciebie. I jak Ty będziesz potrzebować pomocy, to NIE będę Cię rozliczać z Twojego życia i NIE będę wnikać czy masz prawo moralne do pomocy czy nie. I NIE będę oceniać Twoich życiowych decyzji. Po prostu Ci pomogę. Bo jesteś takim samym człowiekiem jak ja. I tak jak Magda. Nie musisz pomagać Magdzie jak nie chcesz. To jest Twoja decyzja. I ja ją szanuję.

        16
        4
        • Bardzo nisko sie chyle Pani Magdzie,kazdy powinien miec dzieci i rodzine,moja mama byla inwalidka a wychowala mnie i brata,my teraz mamy swoje wnuki,a ty zboku co sie wcinasz w sprawy ktorych nie pojmujesz BOZENA OLSZTYN niech Pani walczy POZDRAWIAM.

        • Nie znasz tej kobiety to jej nie broń. To jest leń śmierdzący który ma gdzieś synka. Jeszcze sobie pieska wzięła mimo tego, że nie ma jak z nim wychodzić. Jej dziecko po powrocie z przedszkola jest zdane samo na siebie, mamusi nie chce się go nawet przebrać nie wspomnę już o ubieraniu 🙂 Taka o to jest ta wasza wielka poszkodowana kobieta

          5
          6
          • Ja tą panią znam super sobie radzi .Ma opiekunki jakby zaniedbywała dziecko to Mops by dawno jej synka odebrał.A ten komentarz że leniwa itd. to ktoś z zawiści zamieścił złych ludzi nie brakuje.

            3
            1
          • A ja znam i wiem , że to nieprawda co tu piszesz drogi anonimie. O Rafałka dba i bardzo się stara , żeby jej niepełnosprawność nie wpływała
            na jego życie . A piesek to długa historia z której nikomu się pani Magda tłumaczyć nie musi. Pani Magdo powodzenia życzę.

            5
            1
          • Tak, to prawda !!
            Znam tą kobietę, nie chciała dziecka urodzić bo była taka leniwa , że zamówiła bociana z dzieckiem z dostawa do domu. Nie chciała syna ubierać czy rozbierać dlatego od urodzenia do teraz chodzi w tej samej koszulce i spodniach. Jej syn codziennie rano musi rzucać kamieniami w dinozaury, aby przetrwać kolejne dni i nie umrzeć z głodu w tym apokaliptycznym domie. Najgorszą informacje jednak zostawiłam na koniec, jej własny pies musiał uczęszczać na kursy, aby nauczyć się korzystać z toalety i myć łapy. Taka o to jest ta wasza kobieta:)

    DODAJ KOMENTARZ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here