Skąd wzięły się u Pana zainteresowanie sztukami walki i pomysł, aby prowadzić własną szkołę?

Przemysław Zbiciak: Sztukami walki zainteresowałem się zupełnie przypadkowo. Wujek obdarował mnie i brata kolekcją przynajmniej kilkudziesięciu filmów fabularnych o sztukach walki, które z wypiekami na twarzach obejrzeliśmy minimum kilkukrotnie. Od tamtej pory w głębi serca czułem, że jest to coś, czym chciałbym się zająć. Okazja przyszła jednak wiele lat później, kiedy koledzy zaprowadzili mnie na treningi do olsztyńskiego Arrachionu. Od tamtej pory wokół sztuk walk kręci się całe moje życie i muszę przyznać, że jestem szczęśliwym człowiekiem.

Poprzednia placówka mieściła się przy ul. Sikiryckiego – 3 kwietnia przenosicie się do budynku WSP Korczaka przy ul. Sikorskiego. Czy zmiana otoczenia jest związana z lepszymi warunkami?

Zdecydowanie. Właściwie to głównym powodem naszej decyzji o przeniesieniu klubu były ograniczenia związane z poprzednim lokalem. Mimo dużego sentymentu, jakim do tej pory darzymy to wyjątkowe dla nas miejsce, okazało się, że sala jest dla nas po prostu za mała. W dodatku przed budynkiem brakowało parkingu z prawdziwego zdarzenia. Teraz się to zmieni. Nowe miejsce likwiduje minusy poprzednika, dodając od siebie wiele innych wartości. Dużo lepsza lokalizacja, dodatkowa sala do treningów personalnych, oddzielne wejście to tylko niektóre z nich. Niedowiarków zapraszamy już od 3 kwietnia.

Jakie sztuki walki można trenować w szkole Kaiser Sports? Czy planujecie zorganizować nowe grupy? Jeżeli tak, to od kiedy będzie można się zapisać?

W naszym klubie można trenować wiele różnych sztuk i sportów walki.

Zaczynając od muay thai starożytnej tajskiej sztuki walki, która była wykorzystywana na polu bitwy w wojnach pomiędzy zwaśnionymi azjatyckimi narodami. Jest to tzw. sztuka ośmiu broni, której cechą charakterystyczną jest doprowadzona do perfekcji walka z użyciem łokci i kolan.

Brazylisjkie jiu-jitsu jest natomiast sztuką, która zrewolucjonizowała podejście do walki wręcz. Zanim rodzina Gracie stworzyła podwaliny tego systemu, nie do pomyślenia było, żeby dużo mniejszy zawodnik, do tego leżący na plecach, wygrał z dużo cięższym rywalem, który rozłożył go w dodatku na łopatki. Członek wspomnianej familii, Royce, udowodnił to w trakcie pierwszych edycji UFC (organizacja, której mistrzynią jest obecnie olsztynianka Joanna Jędrzejczyk). Swoim stylem walki wręcz zmusił cały fajterski świat do studiowania jego stylu tak żeby mogli się przed nim przynajmniej bronić. W tej chwili każdy zawodnik MMA jest również specjalistą od jiu jitsu.

Skoro dotarliśmy do MMA prowadzimy również zajęcia w tej dziedzinie. Jest to najbardziej zbliżona do realnej walki i zdecydowanie najbardziej widowiskowa ze wszystkich formuł walki. Rozbudza wyobraźnie młodych ludzi, a zawodnicy MMA mają w Polsce status gwiazd. Obecnie skupiamy się głównie na wychowywaniu młodzieży. Bierzemy udział w coraz większej liczbie zawodów o randze ogólnopolskiej, z których często wracamy z sukcesami. Kto wie, może w naszych szeregach jest już następca Mameda Chalidowa bądź następczyni Joanny Jędrzejczyk.

Bardzo ważnym aspektem naszej działalności są też zajęcia dla dzieci. Są to głównie lekcje z zakresu brazylijskiego jiu-jitsu oraz muay thai. Treningi sztuk walki pomagają najmłodszym klubowiczom w prawidłowym rozwoju fizycznym kształtują praktycznie wszystkie cechy motoryczne, a także, przy użyciu odpowiednich ćwiczeń, np. prawidłową postawę. Jednak w naszym odczuciu jest coś znacznie bardziej wartościowego w trenowaniu sztuk walki przez najmłodszych. Mowa tu o aspekcie mentalnym, a wręcz duchowym. Sztuki walki lepiej niż inne sporty uczą szacunku do osób starszych i rówieśników, poświęcenia, pokory, etosu pracy, wytrwałości w dążeniu do celu, a także kształtują bardziej przyziemne cechy, takie jak: systematyczność, punktualność, umiejętność organizacji własnego czasu oraz samodzielność. Jest to dla nas zdecydowany priorytet. Zaryzykuję nawet stwierdzenie mam nadzieję, że nie zostanie nam ono poczytane za arogancję że jest to nasza misja.

Poza tym w naszym klubie można wziąć udział w szeregu innych zajęć, m.in. z zapasów, boksu, treningu funkcjonalnego, a także treningów personalnych. Planujemy także uruchomienie specjalnej grupy tylko dla kobiet. Chcielibyśmy, żeby nasz klub tworzyły całe rodziny. Mamy nadzieję, że uda nam się stworzyć im do tego odpowiednie warunki.

Warto wspomnieć, że niecałe półtora roku temu – w grudniu 2015 roku – w Uranii zorganizował Pan galę MMA.

To był piękny dzień. Gala, którą wraz z kolegami Piotrem Roskoszem i Krzysztofem Dębskim zorganizowałem pod koniec 2015, była efektem naszej wielkiej wspólnej pasji i chęci ożywienia olsztyńskiego rynku wydarzeń sportowych. Myśleliśmy także o wielu młodych zawodnikach z Warmii i Mazur, którzy reprezentują nasze miasto oraz region. W trakcie imprezy swoje umiejętności pokazali nie tylko zawodnicy Kaiser Sports, lecz także reprezentanci innych klubów z Olsztyna i województwa. Wspólnie udało nam się pokazać, jak sport potrafi łączyć oraz jak silne i dojrzałe jest środowisko sztuk walki na Warmii i Mazurach. Jeśli takie stwierdzenie nie będzie z mojej strony nadużyciem, to chciałbym przy okazji zaznaczyć, że jestem z tego powodu bardzo dumny.

Poprzednim razem, gdy mieliśmy okazję rozmawiać, mówił Pan, że gala MMA będzie imprezą cykliczną. Czy są plany, aby ją powtórzyć?

Plan jest cały czas taki sam nawet mimo dość długiej przerwy. Była ona spowodowana po części problemami natury prywatnej części naszej załogi, a po części przeszkodami o charakterze obiektywnym, stworzonymi przez ludzi troszkę mniej zainteresowanych sukcesem naszego przedsięwzięcia. Jednak nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Nie chciałbym składać w tym miejscu żadnych deklaracji, ale bardzo życzyłbym sobie tego, żeby Kaiser Fight Night mogło raz jeszcze zostać poddane ocenie wytrawnych kibiców sportów i sztuk walki, jakimi bez wątpienia są olsztyniacy.

Co ludziom daje trenowanie sztuk walki?

Wszystko, czego tylko chcemy i potrzebujemy, wystarczy otworzyć serce. Mnie dały wszystko i wiem, że to nie koniec. Korzystając z okazji, chciałbym podziękować wszystkim ludziom, którzy okazali swoje wsparcie w trakcie przenoszenia naszego klubu. Dzięki Wam doba stawała się dłuższa, a przeszkody wydawały się tak małe, że tempo mogłem zachować iście sprinterskie. Zrobię wszystko, żebyście w naszym nowym miejscu czuli się jak w drugim domu.

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
lplp

brawo kajzi!!!!!

wpDiscuz