Olsztyńscy policjanci ustalili, że skradzione ratownikom PCK rowery, trafiły do jednego z olsztyńskich lombardów, a następnie zostały przetransportowane do Lublina. Policjanci odzyskali jednoślady i przekazali je ratownikom. Zarzuty w tej sprawie usłyszał 20-letni mieszkaniec miasta, który jak się okazało miał na sumieniu znacznie więcej przestępstw.

Do kradzieży rowerów należących do grupy ratowników PCK doszło pod koniec stycznia 2017 r. Wyjaśnieniem sprawy zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Funkcjonariusze w toku prowadzonych czynności sprawdzali komisy i lombardy. Szereg czynności, które wykonali policjanci doprowadził ich do jednego z olsztyńskich lombardów.

Przesłuchany został pracownik punktu oraz osoba, która wstawiła tam jednoślady. Zebrane informacje wskazywały na to, że za kradzieżą rowerów stoją dwaj inni mieszkańcy Olsztyna, wielokrotnie zatrzymywani wcześniej przez policjantów do kradzieży i włamań, do jakich dochodziło w ubiegłych kilkunastu miesiącach. Były to m.in. kradzieże rowerów spod szkół, czy włamania i kradzieże różnych przedmiotów z garaży.

W minioną środę (08.02.2017) kryminalni zrobili zasadzkę. Jeden ze sprawców został zatrzymany około godz. 12:00 na terenie Olsztyna. Drugi jest poszukiwany przez policję i jak mówią funkcjonariusze – jego zatrzymanie to tylko kwestia czasu.
Kryminalni podczas przesłuchania i wizji lokalnej potwierdzili swoje przypuszczenia, co do innych włamań i kradzieży z udziałem zatrzymanego. Dochodziło do nich w styczniu 2017 r. w ścisłym centrum Olsztyna. Zatrzymany 20-latek usłyszał w sumie 11 zarzutów kradzieży z włamaniem, w większości przypadków dotyczących garaży. Sprawca zabierał z nich wszystko, co można było natychmiast spieniężyć. Do tego aby pozbyć się pozyskanego w ten sposób towaru i nie pozostawiać po sobie śladu, wykorzystywał inne osoby, których dane i podpisy pojawiały się na dokumentach sprzedaży.

Za kradzież z włamaniem grozi mu kara nawet 10 lat pozbawienia wolności.

UDOSTĘPNIJ