Kilkanaście transportów granulatu tworzywa sztucznego o wartości ponad 2 mln zł. zamówiły osoby podszywające się pod inne podmioty. Zamówienie dotarło do Polski, tu zostało przeładowane na podstawione samochody i bez uiszczonej zapłaty ślad po nim zaginął. Po kilkunastu miesiącach żmudnej i bardzo trudnej pracy olsztyńscy policjanci ustalili osoby podejrzane w tej sprawie. Pierwsze z nich zostały zatrzymane i usłyszały już zarzuty. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Zgłoszenie w Olsztynie

Pod koniec września 2015 roku do policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie zgłosił się przedstawiciel hiszpańskiej firmy, który poinformował o oszustwie na jej szkodę. Z jego relacji wynikało, że osoby podszywające się pod rzeczywiście istniejące firmy wyłudziły granulat tworzywa sztucznego w znacznej ilości. Złożone przez nieuczciwych kontrahentów zamówienie opiewało na kilkanaście transportów tego produktu o wartości przekraczającej 2 mln złotych. Z przedstawicielem pokrzywdzonej firmy kontaktowali się oni za pośrednictwem telefonu i Internetu.

Granulat hiszpańskiej firmy został legalnie przewieziony na teren Polski, a w miejscach rozładunku rozmieszczonych w całym kraju towar został przeładowany na podstawione samochody ciężarowe i wywieziony w początkowo nieznanym kierunku.

Działania na terenie kilku województw

Sprawa od samego początku była bardzo trudna, bez stabilnego punktu zaczepienia. Wymagała od policjantów wykonania wielu żmudnych, długotrwałych i drobiazgowych czynności, zweryfikowania setek najdrobniejszych informacji. Krok po kroku z niebywałą pieczołowitością policjanci potwierdzali, bądź odrzucali założone tezy, typowali osoby, które mogły mieć związek z tymi zdarzeniami. Zawiłość sprawy spowodowała, że funkcjonariusze w swoich działaniach nie ograniczali się do terenu tylko jednego województwa. Ze względu na różne miejsca przeładunku, aby zdobyć nowe źródła dowodowe w tej sprawie, funkcjonariusze wyjeżdżali w różne miejsca rozsiane po całym kraju, m.in. w województwie kujawsko-pomorskim i dolnośląskim.

Pod koniec 2016 roku nastąpił przełom, a skrupulatność i konsekwencja w działaniu policjantów przyniosły rezultaty. Policjanci z KWP w Olsztynie, przy wsparciu policyjnych antyterrorystów i funkcjonariuszy z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy i Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu doprowadzili do zatrzymania pierwszych pięciu osób podejrzanych w tej sprawie.

Zatrzymania

Pierwsze dwie osoby zostały zatrzymane jeszcze w grudniu 2016 roku na terenie powiatu legnickiego (woj. dolnośląskie). Kolejna osoba w ręce policjantów trafiła także na Dolnym Śląsku – na terenie powiatu świdnickiego. Do ostatniego zatrzymania na tym etapie prowadzonej sprawy doszło we wtorek (24.01.2017) w Wałbrzychu. Wcześniej policjanci ustalili, że piąty z podejrzanych przebywa w zakładzie karnym, gdzie odbywa karę pozbawienia wolności zasądzoną mu w innej sprawie.

W trakcie zatrzymań i przeprowadzonych w tym czasie przeszukań zabezpieczone zostały podrobione pieczątki, telefony komórkowe, dokumenty, komputery i nośniki pamięci. Podczas ostatniego jak do tej pory przeszukania policjanci zabezpieczyli także ponad 40 gramów narkotyków różnego rodzaju o czarnorynkowej wartości około 5 tys. zł oraz granulat z tworzywa sztucznego, którego próbki trafią do dalszych badań.

Podejrzani w tej sprawie mężczyźni zostali zatrzymani dzięki współpracy olsztyńskich policjantów z funkcjonariuszami z jednostek garnizonu dolnośląskiego.

Zarzuty

Szybka, sprawna i przede wszystkim skuteczna wymiana informacji między jednostkami policji doprowadziła do tego, że pięciu podejrzanych usłyszało zarzuty oszustwa na szkodę znacznej wartości, za co grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Jeden z mężczyzn na dalszy rozwój sprawy będzie oczekiwał za kratami odbywając wcześniej zasądzoną karę, drugi po przesłuchaniu i złożeniu wyjaśnień został zwolniony i będzie odpowiadał z tzw. „wolnej stopy”. Wobec pozostałych trzech podejrzanych zastosowany został areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy. Sprawę nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Elblągu i jak zapowiadają śledczy, ich praca nad nią jeszcze się nie skończyła i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

UDOSTĘPNIJ