W niespełna 48 godzin policjanci z Komisariatu Policji w Biskupcu ustalili i zatrzymali 21-latka, który zamaskowany wszedł do sklepu, groził ekspedientce nożem i żądał wydania pieniędzy. Kobieta przegoniła napastnika miotłą. Decyzją sądu mieszkaniec miasta został tymczasowo aresztowany.

Do zdarzenia doszło w ubiegłą środę (23.11) w jednym ze sklepów na terenie Biskupca. Zamaskowany mężczyzna wszedł do lokalu handlowego, zagroził ekspedientce nożem i żądał wydania pieniędzy. Kobieta przegoniła napastnika miotłą. Sprawca spłoszył się i uciekł. W niespełna 48 godzin kryminalni z Komisariatu Policji w Biskupcu ustalili osobę, która mogła mieć związek z tym zdarzeniem. 21-latek został zatrzymany na jednej z ulic w mieście. Na widok funkcjonariuszy zaczął uciekać w kierunku parku, następnie wskoczył do rzeki, a po wyjściu z niej chciał przeskoczyć przez płot. Jego ucieczka zakończyła się w komendzie. Tam został przesłuchany i usłyszał zarzut. Młody mieszkaniec Biskupca nie umiał w racjonalny sposób wytłumaczyć swojego zachowania. Twierdził, że tego dnia bardzo chciało mu się palić, dlatego postanowił napaść na ekspedientkę.

Decyzją sądu 21-latek został tymczasowo aresztowany.

Za usiłowanie rozboju grozi mu kara nawet 12 lat pozbawienia wolności.

UDOSTĘPNIJ