Szedł przez rondo Bema z wyrwanym znakiem

    19

    Mandatem karnym zakończył się spacer 23-latka ze znakiem drogowym pod pachą. Mieszkaniec Olsztyna został zatrzymany przez patrol policji przy rondzie Bema. Był tak pijany, że nie pamiętał skąd go wyrwał i dlaczego. Jedyne co powiedział policjantom, to że chciał zanieść znak w miejsce bezpieczne.

    „Zakaz ruchu pieszych” – to znak, który został wyrwany z remontowanego wiaduktu przy ul. Żarskiej w Olsztynie. Osoba odpowiedzialna za ten czyn została zatrzymana w nocy 18 listopada przy rondzie Bema. 23-latek szedł drogą trzymając znak drogowy pod pachą. Mieszkaniec miasta był tak pijany, że trudno było nawiązać z nim logiczną rozmowę. Nie pamiętał skąd wyrwał znak i dlaczego. Wiedział jedynie, że musi go zanieść – jak stwierdził – w miejsce bezpieczne.

    Policjanci sporządzili notatkę, która trafiła do Referatu Wykroczeń Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Po wytrzeźwieniu 23-latek zgłosił się do komendy, gdzie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Za wykroczenie został ukarany mandatem karnym.

    19 KOMENTARZE

    1. 😀 prawilny obywatel 😛 w sumie to jestem ciekaw jak to jest, czasem widać że drogowcy ustawili jakiś znak i się po prostu jak to znak wyp. tz zmienił położenie 🙂 z oznakowania pionowego w poziome 😛 i tu pytanie czy zwykły prawilny obywatel ma prawo/obowiązek ustawić ten znak jak powinien być ? 😀 bo w sumie jest zagrożenie a od tego są służby których pracą to jest 😛 i głupio tak ich wyręczać trochę 😛

    DODAJ KOMENTARZ

    Please enter your comment!
    Please enter your name here