Mandatem karnym zakończył się spacer 23-latka ze znakiem drogowym pod pachą. Mieszkaniec Olsztyna został zatrzymany przez patrol policji przy rondzie Bema. Był tak pijany, że nie pamiętał skąd go wyrwał i dlaczego. Jedyne co powiedział policjantom, to że chciał zanieść znak w miejsce bezpieczne.

„Zakaz ruchu pieszych” – to znak, który został wyrwany z remontowanego wiaduktu przy ul. Żarskiej w Olsztynie. Osoba odpowiedzialna za ten czyn została zatrzymana w nocy 18 listopada przy rondzie Bema. 23-latek szedł drogą trzymając znak drogowy pod pachą. Mieszkaniec miasta był tak pijany, że trudno było nawiązać z nim logiczną rozmowę. Nie pamiętał skąd wyrwał znak i dlaczego. Wiedział jedynie, że musi go zanieść – jak stwierdził – w miejsce bezpieczne.

Policjanci sporządzili notatkę, która trafiła do Referatu Wykroczeń Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Po wytrzeźwieniu 23-latek zgłosił się do komendy, gdzie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Za wykroczenie został ukarany mandatem karnym.

UDOSTĘPNIJ