Kara nawet 5 lat pozbawienia wolności grozi dwóm młodym mężczyznom, którzy w nocy pod koniec września w Jezioranach zdewastowali mienie użyteczności publicznej o wartości ponad 5 tysięcy złotych. Sprawcy próbowali uniknąć odpowiedzialności karnej ukrywając się przed organami ścigania. Wczoraj usłyszeli zarzuty. Jak tłumaczyli, powodem ich zachowania była kłótnia z dziewczyną.

Do zdarzenia doszło w nocy pod koniec września w m. Jeziorany. Według relacji świadków idący ulicą Kościuszki dwaj młodzi mężczyźni dokonali szeregu zniszczeń. „Ofiarami” agresywnych osób były m. in kosze na śmieci, znaki, banery.

Osoby zgłaszające opisały wygląd sprawców. Podały również, że rozpoznały, kto może być jednym z nich.

Policjanci rozpoczęli wyjaśnianie tej sprawy. Jak okazało się, łączna wartość strat poniesionych przez miasto oraz osoby prywatne to ponad 5 tysięcy złotych.

Funkcjonariusze w toku przeprowadzonych czynności potwierdzili, że jedną z osób odpowiedzialnych za ten czyn jest wskazany przez zgłaszających młody mężczyzna.

Na podstawie ustaleń operacyjnych wytypowali również drugiego sprawcę. Obaj są mieszkańcami pobliskiej miejscowości.

Łukasz Ł. i Tomasz J. ukrywali się przed organami ścigania. Nie unikną jednak odpowiedzialności karnej. Wczoraj (13.10) zostali zatrzymani przez policjantów Postarunku Policji w Jezioranach. Obaj usłyszeli zarzuty uszkodzenia mienia, do których się przyznali. Tłumaczyli, że znajdowali się pod wpływem alkoholu. Jak dodali, powodem ich agresywnego zachowania była kłótnia z dziewczyną.

Przestępstwo uszkodzenia mienia zagrożone jest karą nawet 5 lat pozbawienia wolności.

UDOSTĘPNIJ