Awaria jednego tramwaju sparaliżowała miejską komunikację w Olsztynie

    13

    www.rabatol.pl



    Wtorkowy (23.08) poranek okazał się bardzo pechowy dla wielu pasażerów miejskiej komunikacji. Doszło bowiem do awarii, która sparaliżowała ruch tramwajowy. Mieszkańcy Olsztyna musieli wysiadać na wysokości przystanku Szpital Wojewódzki i do pracy w dalszą drogę udać się na piechotę. Jak się okazało zepsuł się tramwaj linii nr 3 i trzeba było go odholować do zajezdni.

    PODZIEL SIĘ

    Dodaj komentarz

    Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
    Henryk785

    Dobry wieczór czytelnikom…ja osobiście od początku uważałem że ta inwestycja jest marnotrawstwem Naszych pieniędzy (podatników)!! te pieniądze powinny być przeznaczone na pomniki wielkich patriotów którzy polegli w katastrofie na sowieckiej ziemi

    A było autem jechać

    Porażka

    Uwaga pytania do wszystkich
    1. Ile mieliscie awarii TRAMWAJOW w Olsztynie pytam o pojazd nie o szyny.
    2. Uwazacie ze ktos by czekal na pojazd zastepczy jakies 30minut zeby z zajezdni przyjechał w miejsce gdzie sie zepsul czy jednak wybierze inny pojazd?

    Może grzymek zgłosi swoje tramwaje docplebiscytu na największą porażkę komunikacykną wszechczasów

    Cóż, ewidentnie mści się brak przemyślenia na etapie projektowym zastosowania w torowisku weksli.

    kto wymyślił te tramwaje w Olsztynie…

    W innych miastach podstawiają zastępczy autobus a w Olsztynie niestety nie 🙁

    Tak jest niestety w Olsztynie 🙁 Olsztyn słynie… Ja jechałam tramwajem i był wypadek przy KFC wszyscy musieli wysiąść z tramwaju.W takiej sytuacji powinien podjechać zastępczy autobus tak jak jest w innych miastach. No i oczywiście wszyscy powinni jechać na bilecie z tramwaju a nie kasować drugi.Porażka kanary rządzą oln

    Raz jechałem autobusem. Niestety zepsuł się a kierowca wyprosił wszystkich z pojazdu i kazał pojechać jakimś innym. Wsiadam do 2 autobusu oczywiście bez biletu bo miałem tylko jeden, który już skasowałem i nie miałem przy sobie pieniędzy. Na moje nieszczęście okazało się, że kilka przystanków dalej była kontrola biletów i dostałem mandat, a kanar powiedział, że to go nie obchodzi, że autobus się zepsuł i mogę mieć pretensje tylko do siebie bo to ja nie mam biletu. XDDDD

    Ja w 10 minut sprint z przystanku Wakara na dworzec PKP. Zrobiłam życiowke

    Ciekawe czy pracownicy i pracodawcy mieli równie dobry humor, gdy ludzie się spóźniali przez ten niesamowicie odprężający i rekreacyjny „spacerek”

    wpDiscuz