Skradzionym samochodem zakopał się w błocie

    0

    www.rabatol.pl



    29-letni Dawid H. chcąc urozmaicić sobie piątkową noc postanowił bez wiedzy właścicielki wziąć kluczyki od auta i pojeździć po okolicy. Mężczyzna ugrzązł w błocie i pozostawił pojazd na polu. Właścicielka auta zgłosiła jego kradzież. Policjanci odnaleźli auto oraz zabezpieczyli ślady obuwia. Zatrzymali również podejrzanego 29-latka. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem.

    W minioną sobotę około godz. 9.30 oficer dyżurny kętrzyńskich policjantów otrzymał zgłoszenie od mieszkanki gminy, że ktoś ukradł jej samochód. Jak poinformowała, pojazd marki Daewoo Lanos zaparkowała dzień wcześniej na swojej posesji. Następnego dnia stwierdziła, że auto zostało skradzione. O zaistniałym zdarzeniu poinformowała policjantów, którzy natychmiast pojechali we wskazany rejon. Funkcjonariusze na trasie Wopławki-Czerniki w gminie Kętrzyn, na polu, odnaleźli skradziony pojazd, który zakopał się w błocie.

    Na miejscu zdarzenia, technik kryminalistyki z kętrzyńskiej komendy wraz z policjantami Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego wykonał szczegółowe oględziny. Zabezpieczono ślady, jakie pozostawił po sobie sprawca, m.in. odbicie podeszwy buta. Kiedy policjanci pokazali kobiecie miejsce, w którym odnaleźli pojazd, a także zabezpieczone ślady obuwia, okazało się, że prawdopodobnym sprawcą kradzieży miał być jej partner, który u niej nocował. Oświadczyła również, że buty jej znajomego z takim samym wzorem podeszwy stoją zabrudzone błotem u niej w mieszkaniu, natomiast mężczyzny nie ma, gdyż z samego rana udał się do pracy.

    Kilka minut później policjanci w rejonie sklepu w tej samej miejscowości zatrzymali pijanego, podejrzanego o kradzież 28-letka. Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany i przedstawiono mu zarzut. Podczas przesłuchania mężczyzna powiedział, że nie miał zamiaru ukraść pojazdu. Kiedy jego partnerka położyła się spać, a mu się nudziło, postanowił wziąć kluczyki od auta i pojeździć sobie jej samochodem. Jak poinformował, kiedy jechał drogą polną, wjechał w błoto i już nie mógł wyjechać. 29-latek powiedział, że w ogóle nie posiada prawa jazdy, ale umie jeździć gdyż kiedyś chodził na kurs.

    Dawid H. o całej sytuacji chciał powiedzieć swojej konkubinie jednak gdy wychodził z domu ona jeszcze spała.

    Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu za który kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

    PODZIEL SIĘ

    Dodaj komentarz

    wpDiscuz