Policjanci, załoga lotniczego pogotowia ratunkowego, strażacy natychmiast zareagowali po telefonicznym zgłoszeniu wypadku drogowego w miejscowości Rusek Mały. Na miejscu okazało się, że do żadnego wypadku nie doszło i nikt nie potrzebuje pomocy. Natomiast „żartowniś” leżał w przydrożnym rowie i obserwował działania służb ratunkowych. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

W minioną sobotę około godziny 17.00 oficer dyżurny został zaalarmowany, że w miejscowości Rusek Mały miał miejsce wypadek drogowy. Na miejsce zdarzenia natychmiast pojechali policjanci. Okazało się, że oprócz szczycieńskich policjantów na zgłoszony wypadek drogowy przyjechali strażacy, załoga karetki pogotowia oraz przyleciała załoga lotniczego pogotowia ratunkowego.

Wszystkie służby ratunkowe sprawdziły wskazaną miejscowość oraz miejscowości do niej przyległe nie ujawniając wypadku drogowego ani osób rannych. Całe zamieszanie obserwował ukryty w pobliskim rowie melioracyjnym mężczyzna, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. W trakcie rozmowy z policjantami pijany 21-latek powiedział, że to on ze swojego telefonu komórkowego wezwał te wszystkie służby ratunkowe do wypadku, który sobie wymyślił. Został zatrzymany i noc spędził w policyjnej celi. Wczoraj mężczyzna usłyszał zarzut bezpodstawnego wezwania służb ratunkowych do wypadku którego nie było.

Teraz za swoje zachowanie 21-latek odpowie przed sądem, a grozi mu za to kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 złotych.

UDOSTĘPNIJ