Pracował pod wpływem alkoholu. Może trafić do aresztu

    15

    www.rabatol.pl



    Kara aresztu albo grzywny, a także konsekwencje służbowe grożą 60-letniemu ochroniarzowi, który pracował pod wpływem alkoholu. Dyżurna dworca podejrzewając, że pracownik może być pijany, wezwała policję.

    We wtorek (15.3) dyżurna dworca w Olsztynie poinformowała policjantów o tym, że jeden z pracujących tam ochroniarzy może być pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości wskazanego przez nią mężczyzny. Badanie wykazało 1 promil alkoholu w organizmie. 60-latek przyznał się, że pół godziny wcześniej wypił jedno piwo.

    Oprócz konsekwencji służbowych, jakie wyciągnąć może wobec pijanego ochroniarza jego pracodawca, odpowie on przed sądem za podjęcie pracy pod wpływem alkoholu. Kodeks wykroczeń przewiduje za to karę aresztu albo grzywny.

    PODZIEL SIĘ

    Dodaj komentarz

    Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
    wladek zly

    ten ochroniarz zile zrobil do aresztu z nim i za bicie alkoholu w pracy z bezdomnymi

    lex

    slaby z niego Mecenas skoro nie zadbał o prawną strone spozywania alkoholu w pracy!”picie,picie jest nowelą” jak słowa piosenki z polskiego wyciskacza łez

    gruby

    On nie powinien pracować w ochronie za arkochal na służbie I zna wszystkich pezdomnych z PKS Olsztyn jak mroźna bić bezdomnymi na slurzbie w pracy pić niech odbo wie za to przed s ondem za to co zrobił

    johny deep

    po twoich bledach ortograficznych sadze,ze sam sporo wychlales bo „jezyk ” się łamie ,a raczej klawiatura

    gumis

    Jak można pracy pić alkochol taki ochroniarz nie powinien pracować w ochronie swego co wiem to on zna wszystkich bezdomnych PKS Olsztyn styt za taki ochraniarz co zna bezdomnych dworca pks to nie dopuszcza bo do pracy w ochronie

    johny deep

    co napisales?? bo cie nie kumam!!!

    Janosik

    To Mecenas z Kolobrzeskiej stary pijak wali tylko Nalewko zoladkowe i nic nie robi. z musu podjal robote ale wyweszyl kolesi z którymi można walic nafte. Chodz jeden promil to nic wielkiego. Ale mogl się zachwiać i pod tory wpaść.

    Niech sobie pije nie obchodzi mnie ale ten paskudny dworzec z którego wyłazi wszelkie robactwo….fee. Co za wizytowka miasta….

    max

    Lepiej spojrzcie na siebie 🙂 konfidenci a nie druzyna dworca 🙂

    A jaki problem w tym żeby w pracy gdzie nic nie trzeba robić wypić sobie małpkę? Nie róbmy sensacji z niczego. Jeden promil to tyle, co nic. Tyle tylko, ze się cieplej zrobi.

    Swiadek

    Pragnę poinformować ze to o ochroniarza z PKS chodzi. Z tego co zauwazyLem to on razem z bezdomnym popijać lubił i piątki z nimi pdzybijal . Brak słów na jego zachowanie .

    W pracy się pracuje a nie piję się piwo

    wpDiscuz