Transport może być eko?

15

www.rabatol.pl



Na Warmii i Mazurach w latach 2007-2012 aż o 69% wzrosła liczba samochodów. Po drogach regionu jeżdżą stare, zużyte auta powodujące nadmierną emisję spalin oraz hałas. Nasze miasta są głośne, szare i zatłoczone. Czy można jakoś to zmienić?

Rozwiązań jest kilka. Najprostszym jest transport publiczny. Autobusy czy tramwaje, które jednorazowo mogą przewieźć nawet do 200 osób, to spora oszczędność. Zarówno czasu, bo nie stoimy w korkach, jak i pieniędzy, bo zużywamy mniej paliwa. Dodatkowo w wielu miastach komunikacja publiczna jest uprzywilejowana.

Najlepszym tego przykładem jest Olsztyn, gdzie na kilku ulicach powstały wydzielone pasy dla autobusów, tzw. buspasy. – Po zakończeniu budowy torowisk tramwajowych powstały także trambuspasy, czyli wydzielone na jezdni obszary, po których jeżdżą wyłącznie tramwaje i autobusy komunikacji miejskiej – mówi Paweł Pliszka z Zarządu Dróg Zieleni i Transportu w Olsztynie. Dzięki takim rozwiązaniom pojazdy komunikacji zbiorowej przynajmniej w części miasta mogą poruszać się szybciej, bez stania w korkach nawet podczas godzin szczytu komunikacyjnego. Rozwiązaniem nadającym komunikacji priorytet jest także zaprogramowanie sygnalizacji świetlej tak, by bezwzględnie nadawała tramwajom sygnał umożliwiający przejazd przez skrzyżowanie. Światło zielone dla innych uczestników ruchu jest wówczas skracane.

Autobusy miejskie lepiej wypadają również pod względem wieku. Średni wiek pojazdów w olsztyńskim MPK to niecałe 9 lat. Dla porównania samochody, którymi jeździmy mają średnio ponad 15 lat, podczas gdy w innych krajach Unii Europejskiej jest to 8 lat. Stan takich maszyn negatywnie wpływa na nasze środowisko. Stare samochody są głośniejsze oraz emitują więcej spalin.

Inną alternatywą dla ruchu samochodowego jest rower. Z roku na rok przybywa cyklistów. Zachętą, aby przesiąść się z czterech na dwa kółka jest także coraz lepsza sieć tras rowerowych. W ostatnim czasie w Olsztynie rowerzyści zyskali nowe odcinki przy alei Piłsudskiego, na ulicach Obiegowej, Żołnierskiej, Kościuszki czy Pstrowskiego. Ten rodzaj transportu jest najbardziej ekologiczny. Podczas ostatniego badania liczby rowerzystów średnio na ulice Olsztyna dziennie wyjeżdża półtora tysiąca cyklistów. Kolejny pomiar wiosną tego roku.

„Publikację dofinansowano ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie”.

LOGOTYP_skr_cona_2

PODZIEL SIĘ

Dodaj komentarz

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonimowo

Można to zmienić, większe wynagrodzenia, aby było nas stać kupić nowe samochody 😀 Duże bezrobocie, więc jak już jest praca to za minimalne wynagrodzenie.

no może być eko zwłaszcza po zmianach ustawień świateł zwężeniu pasów brak zielonych strzałek i super ustawień świateł gdzie tramwaj zawsze ma pierszeństwo i cykl świateł zaczyna się od początku ,a auta stoją i palą paliwo JEST EKO .Tym debilom należy się NOBEL Tak trzymać Jestem EKO 3:) 3:)

Tak żyjemy w najbiedniejszym regionie Polski – ludzi nie stać na nowsze auta a grat za 700 zł prawie trzydziestoletni jest jedynym często transportem do pracy bo mieszkają po za zasięgiem transportu zbiorowego ktoś kto zarabia 1200 zł i ma 4 osoby na utrzymaniu nie kupi nowszego auta – a mieszka w regionie wiejskim o małej ilości dużych miast i często musi pokonać około 20 kilometrów by dotrzeć do pracy , jak nie więcej , odbieranie tym ludziom możliwości pracy i zarobku wiąże się z ograniczeniami w użytkowaniu starych aut – natomiast bardzo łatwo ograniczyć emisję w starych autach obniżając… Czytaj więcej »

Unia zaraz wyda rozporządzenie, że z ulic mają zniknąć pojazdy starsze jak 5 lat i pozamiatane 😀

Po co w PL tyle samochodow, skoro wiekszosc ludzi jezdzi jak psychopaci? http://porady.autotrader.pl/Porady_autotrader/56,133253,15516845,europa,,8.html

Zastanawia mnie kto pisał ten artykuł i kto mu za to zapłacił? Moim zdaniem cała wypowiedź nie ma sensu, fakty są autentyczne, ale jeśli chodzi o logikę to bardzo cieniutko. Wystarczy tylko chwilę pomyśleć, że autem jest dużo bardziej wygodnie, a na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że mam auto w gazie i średnie spalanie gazu w mieście wynosi 7,5l/100km. Miesięcznie na bilet autobusowy wydałbym tyle co wydaję w miesiącu na gaz, nie stoję, nie marznę i nie moknę. Jedyne co by mnie skłoniło do przesiadki to jak bym mógł jeździć autobusem czy tramwajem mając przy sobie dowód rejestracyjny auta, a… Czytaj więcej »

Ja tam lubię swojego Disla czuje się jak w Mad Maxie 🙂

pablolife 96

Oszczędność?
HAHAHA
Ja mam auto w gazie i średnie spalanie gazu w mieście wynosi 7,5l/100km miesięcznie na bilet autobusowy wydałbym tyle co wydaję w miesiącu na gaz, nie stoję, nie marznę i nie moknę.
Jedyne co by mnie skłoniło do przesiadki to jak bym mógł jeździć autobusem czy tramwajem mając przy sobie dowód rejestracyjny auta, a powiem więcej że powinno być tak,że jeśli auto jest zarejestrowane na 5 osób to w 5osób powinienem za darmo móc jechać tramwajem lub autobusem, wtedy na 100% bym zostawił auto pod domem.

Transport publiczny jest jak kibel publiczny, korzystać się da, ale wole swój własny 🙂

Oczywiście, że można. Kupując właścicielom takich aut nowe. Poza tym, proszę oddać sprawiedliwość tym, którzy jak ja posiadają 20-letnie samochody w lepszym stanie technicznym niż wiele pięcio- i więcej letnich. Stare auto nie zawsze równa się auto zanieczyszczające środowisko. Ostatni przypadek afery spalinowej Volkswagena jest tego dowodem.

wpDiscuz