Cmentarz w Dywitach do poprawki? – Groby wręcz zapadają się w ziemi – grzmi Czytelnik

    4

    www.rabatol.pl



    Uwagi dotyczące stanu dywickiej nekropolii otrzymaliśmy od jednego z naszych Czytelników, który zilustrował swoje zastrzeżenia licznymi zdjęciami. 

    Groby się zapadają, pomniki niszczą – czytamy w nadesłanym naszej redakcji przez jednego z Czytelników e-mailu, opisującym cmentarz komunalny położony koło Dywit. W swojej wiadomości Czytelnik zwrócił uwagę na zły stan części nekropolii – jak pisze, ludzie czasami mają problem z dotarciem do grobów, ponieważ miejscami brakuje chodników i odpowiednich drenaży, w związku z czym grzęzną po kostki w glinie. Według niego spływająca glina nie tylko utrudnia poruszanie się po cmentarzu, lecz także brudzi i niszczy znajdujące się tam pomniki, a groby wręcz zapadają się w grząskiej ziemi. Te problemy widać także na zdjęciach, które Czytelnik dołączył do swojego e-maila.

    O zajęcie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy olsztyński Zakład Cmentarzy Komunalnych. Jak podkreśla Edmund Rauba, dyrektor ZCK, problem opisany przez Czytelnika z pewnością dotyczy bieżącej kwatery grzebalnej i niestety nie ma na to skutecznego rozwiązania.

    Wynika to z tego, że rejon bieżących pochówków to miejsce, w którym jest wiele świeżych grobów, jeszcze niezabudowanych pomnikami. Powoduje to, że zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym i wiosennych roztopów i opadów w nierównościach gruntu, który w tym miejscu jest dodatkowo gliniasty i nieprzepuszczalny, gromadzą się zastoiska wody – tłumaczy dyrektor Zakładu.

    Sytuacja w części ma się unormować w sposób naturalny –  miejsca nowych pochówków powinny się ustabilizować, gdy znów powrócą dodatnie temperatury i zacznie je porastać roślinność darniowa. Sprzyjać też temu będzie postępująca zabudowa świeżych grobów pomnikami. – Sytuacja ta dotyczy wyłącznie wnętrza kwatery, gdzie nie ma alejek i chodników – to one otaczają kwaterę – a są tylko przejścia pomiędzy grobami i gdzie grunt jest jeszcze świeżo odsłonięty po przygotowaniu grobów – zaznacza Edmund Rauba.

    Jak się jednak okazuje, nie tylko nasz Czytelnik ma zastrzeżenia do stanu dywickiego cmentarza – sam dyrektor Zakładu Cmentarzy Komunalnych w Olsztynie określił go jako „głęboko niezadowalający”: – Brakuje tu kaplicy, domu przedpogrzebowego, alejek asfaltowych, nasadzeń zieleni, porządnych ogrodzeń – wylicza szef ZCK, podkreślając, że  nekropolia jest w rozbudowie realizowanej przez gminę Olsztyn. – Nakłady, które trzeba ponieść na tego typu inwestycje, przekraczają znacznie możliwości Zakładu Cmentarzy Komunalnych – dodaje. 

    PODZIEL SIĘ

    Dodaj komentarz

    Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany

    Ale duza czesc tych grobow jest „swieza” i jezeli bylo kopane zima jak ziemia byla zamarznieta to tak sie bedzie niestety dzialo jak teraz rozmarza…

    Doświadczony grabarz

    Trumny w grobach to „puste miejsce” dla masy ziemi. Jak trumna się zapadnie pod ciężarem ziemi to grób się zapada. Jak jest tak dużo pustych miejsc blisko siebie to efekt jest taki jak na zdj. Trzeba poczekać aż wszystkie puste miejsca się wypełnią i grunt się ustabilizuje

    Alejki między grobami mieli robić i jakos od 10 lat ich nie widać!!!!!

    Alejki między grobami mieli robić i jakos od 10 lat ich nie widać!!!!!

    wpDiscuz