Gmina Dywity uczciła postać zasłużonego Warmiaka księdza Walentego Barczewskiego

    0

    www.rabatol.pl



    Kochał Polskę, Warmię i konie

    Władze samorządowe, naukowcy, duchowieństwo, mieszkańcy gminy Dywity i rodzina uczciły 160 rocznicę urodzin księdza Walentego Barczewskiego, niezwykłego proboszcza z Brąswałdu. Przy okazji Jacek Szydło, wójt Gminy Dywity zadeklarował, że gmina doprowadzi do powstania Pomnika Zasłużonych Warmiaków w Brąswałdzie. Zaprosił do szerokich konsultacji w tej sprawie.

    Gmina Dywity przypomniała i uczciła w środę 17 lutego postać księdza Walentego Barczewskiego, zasłużonego Warmiaka, wieloletniego proboszcza z Brąswałdu. Wydarzenie odbywało się z okazji 160 rocznicy urodzin warmińskiego kapłana. Była msza święta w intencji księdza Barczewskiego, którą koncelebrował ksiądz Arcybiskup Koadiutor dr Józef Górzyński, goście złożyli też kwiaty i wiązanki na grobie księdza.

    – Ksiądz Walenty Barczewski odczytał właściwie zadania do wypełnienia, a następnie udanie przekładał je na relacje ludzkie – mówił podczas kazania Arcybiskup Koadiutor Józef Górzyński.

    Pomnik Zasłużonych Warmiaków

    W świetlicy wiejskiej gości przywitał Jacek Szydło, wójt Gminy Dywity, który poinformował zebranych, że wystąpi do Rady Gminy z propozycją uruchomienia funduszu budowy Pomnika Zasłużonych Warmiaków w Brąswałdzie.

    – Zapraszam do szerokich konsultacji w tej sprawie wszystkie zainteresowane środowiska – zachęcał wójt Jacek Szydło. – Brąswałd to miejsce kluczowe dla pamięci o Warmii.

    Słowo o życiu i działalności księdza Barczewskiego wygłosił dr Jan Chłosta, historyk Warmii i autor biografii o księdzu.

    – Był człowiekiem nietuzinkowym – uważa dr Jan Chłosta. – Za życiowe zadanie obrał sobie powstrzymanie na swojej ziemi rodzinnej wszelkich wpływów germanizacji, uchronienie prostego ludu warmińskiego przed wynarodowieniem, co wtedy łączyło się z utratą języka ojczystego.

    Kochał konie, grał w skata

    Księdza Barczewskiego od strony rodzinnej i ludzkiej przedstawił we wzruszającym wspomnieniu rodzinnym Warmiak Robert Pieczkowski.

    – Walenty kochał konie, hodował kilka, w tym jednego, najlepszego dla siebie – opowiadał Robert Pieczkowski. – W kuchni był wielkim miłośnikiem drobiu.

    Za to w wolnych chwilach, a zdarzało się to raz na miesiąc szedł do Kajn, gdzie miał brata i pogrywał w większym gronie w skata. Proboszcz obok szerokiej działalności na rzecz Warmii i polskości był też warmińskim gburem pełna gębą, czyli dobrym gospodarzem. To w większości z plebańskiego lasu zbudowany został kościół w Brąswałdzie.

    W dalszej części wydarzenia wiersz Marii Zientary-Malewskiej poświęcony Barczewskiego odczytała spontanicznie Maria Surynowicz, bratanica warmińskiej poetki. Na zakończenie niezwykle żywiołowy i energetyczny pokaz tańca i piosenek warmińskich zaprezentował zespół ludowy Spręcowia. Chętni mogli również nabyć reedycje książek autorstwa Walentego Barczewskiego, które wyszły nakładem Agencji „WIT” Witold Mierzejewski. Organizatorem wydarzenia była Gmina Dywity oraz Parafia Brąswałd, Sołectwo Brąswałd i Sołectwo Bukwałd.

    PODZIEL SIĘ

    Dodaj komentarz

    wpDiscuz